piątek, 31 stycznia 2014

Rejs VIP 2014

A może by tak jeszcze raz, ....         

Wspólne rodzinne "Rejsy VIP" bardzo przypadły nam do gustu. Nowe miejsca,nowe doświadczenia, nowe znajomości.... Mamy nadzieję, że spotkanie ze słońcem, wiatrem i wodą spodobało się wszystkim.


       Sugestie Państwa dotyczące kolejnych spotkań z wiatrem i wodą chcielibyśmy wprowadzić w życie. W związku z tym chcielibyśmy zaprosić Państwa na kolejną, nową przygodę z żaglami.

Termin: 23.08-30.08.2013 - 8 dni rejsu (7 noclegów) 
START sobota 20.08. godz: 12:30 - KONIEC sobota 30.08. godz 12:00

piątek, 30 sierpnia 2013

poniedziałek, 17 czerwca 2013

Rejs VIP

A może by tak jeszcze raz, ....         

Wspólne rodzinne "Rejsy VIP" bardzo przypadły nam do gustu. Nowe miejsca,nowe doświadczenia, nowe znajomości.... Mamy nadzieję, że spotkanie ze słońcem, wiatrem i wodą spodobało się wszystkim.
       Sugestie Państwa dotyczące kolejnych spotkań z wiatrem i wodą chcielibyśmy wprowadzić w życie. W związku z tym chcielibyśmy zaprosić Państwa na kolejną, nową przygodę z żaglami.

Termin: 24.08-31.08.2013 - 8 dni rejsu (7 noclegów) 
START sobota 24.08. godz: 12:30 - KONIEC sobota 31.08. godz 12:00

niedziela, 26 maja 2013

SCHUTZBUNKER V2

6 dnia odwiedziliśmy Kwaterę Naczelnego Dowództwa Wojsk Lądowych (OKH) "Mauerwald"
 Fotki z "odwiedzin" są  TUTAJ...!!!
 










piątek, 24 maja 2013

Jungle speed i Żółte Kaczki...

Wczorajszy wieczór zaczęliśmy rywalizując z innymi załogami podczas gier i zabaw rekreacyjnych. Po wyrównanej walce, rozeszliśmy się do swoich jachtów. Wszyscy z nas byli bardzo szczęśliwi, ponieważ bez obaw na łódce  ,,AGA” mogliśmy grać w ,,jungle speed’’ niestety nieszczęśliwy wypadek stłuczenia szklanki przerwał nam naszą wielka rywalizację. Ze smutkiem na twarzach poszliśmy spać.  


 Pomimo naszego wieczornego zawodu, poranek był naprawdę super! Sternicy pozwolili nam spać, aż do ósmej! Każdy wstał radosny i wypoczęty (z paroma wyjątkami J), nikt nie spóźnił się na poranny apel! Dla spóźnialskich z poprzedniego dnia był to „poranek ulgi”, gdyż mogli oni nareszcie uwolnić się od kapoków, a dwójka z naszych załogantów mogła zaprzestać chodzenia z cumą miłości. J

Grupa Zwariowanych Żółtych Kaczek J
 
 

Galeria zabaw jest TUTAJ....!!!

środa, 22 maja 2013

Dzień 5....


Zimny Kąt - Skłodowo
Dzisiaj mieliśmy prawdziwy luksus, albowiem mogliśmy spać aż do godziny 7! Niestety, dla NIEKTÓRYCH nie było to wystarczająco późno, więc przez cały dzisiejszy dzień mieli oni bliskie spotkanie trzeciego stopnia z kapokami ;) Wybrańcy zostali nawet połączeni cumą miłości!

 Wypłynęliśmy przed 9 i obraliśmy kurs na Jezioro Mamry. Naszym celem były niemieckie bunkry z II WŚ. Pogoda nie była sprzyjająca do szybkiej żeglugi z powodu braku silnego wiatru. Lekkie słońce pozwoliło nam na utrwalenie opalenizny. Jednak, jak to na Mazurach, pogoda bywa zdradliwa. Nagle na horyzoncie ukazały się czarne, burzowe chmury. To one skłoniły nas do zmiany planów i skrócenia naszej wyprawy do minimum. Po tym wydarzeniu, bardzo na miejscu są słowa filmowego bohatera - Laski: „bunkrów nie ma, ale też jest …” J
Przez resztę dnia groziła nam wielka nuda, ale wtedy na wysokości zadania stanął Łysy. Licznymi grami i zabawami zmusił nas do fizycznego wysiłku połączonego z pokojową (prawie!) rywalizacją.
Jeżeli Wielka Pani, Królowa Mazur - Pogoda pozwoli, to zamierzamy zorganizować ognisko z szantami i bawić się do białego rana!
            Zielone Szalone Wodorosty J!

Zdjęcia z dzisiejszego dnia znajdują się TUTAJ......!!!!

Gosia z Załogą....... i Laska

wtorek, 21 maja 2013

Harcdcore day.......


Dzisiaj dzień rozpoczęliśmy apelem o godzinie 6. Nic łatwego! Teraz na pokładach trwają prace przygotowujące do wypłynięcia, musimy się bardzo sprężyć żeby zdążyć wypłynąć o 7.30. Większość z nas jest bardzo zmęczona i chętnie poszłaby jeszcze spać, ale takie to życie typowego żeglarza.  :)






Zdjęcia z dzisiejszego dnia znajdują się TUTAJ...!!!

Wiesz........BA........ :-)



Dziś zwarci i gotowi byliśmy aż o 8.30, kiedy wypłyneliśmy z pola namiotowego Kokoszka. Długo żeglowaliśmy aż dopłyneliśmy do Mikołajek (nie obyło się bez drobnej kary za brak zorientowania ) gdzie mieliśmy 3 godziny przerwy, podczas której większość z nas uzupełniła swoje zapasy i zdobyła energię na dalszą drogę. Później płyneliśmy do miejsca w którym spędzamy dzisiejszą noc czyli do portu w Wierzbie.

Taki krótki sucharek na poprawę humoru : -synu jesteśmy tam, WIERZ ?
- BA !



 

   


 



Hehehehehe.....
Zdjęcia z dnia 3 znajdują się TUTAJ....!!!!!!!